wtorek, 08 maja 2012
Ukryte wymiary
Po raz kolejny doświadczam zbyt dużego uproszczenia jakie czyni rozum. Generalizując chodzi o dualizm. Rozum wszystko co się da sprowadza do dwóch stanów: - tak/nie - być/mieć - akcja/reakcja - skutek/przyczyna - itd. Myślę, że to uproszczenie wywodzi się z faktu, że żyjemy w 2D. Poruszamy się w płaszczyźnie określonej przez długość i szerokość. Dodanie trzeciego wymiary, jakim jest wysokość wymaga od nas wielkiego wysiłku, a rozszerzenie płaszczyzny do 3D wymaga nauczenia się nowej umiejętności zamiany energii kinetycznej w potencjalną, a także opanowania zamiany odwrotnej. Do tego dochodzi 4 wymiar jakim jest czas. Tu jednak potrafimy tylko teoretycznie poruszać się w dowolnym kierunku, w praktyce skazani jesteśmy na zgodę i akceptację zasad jakie 4 wymiar narzuca, w przypadku czasu ogranicza nas jego liniowość w tu i teraz i choć wiemy jak podróżować w czasie nie potrafimy tego zrobić. Są też inne wymiary, ale te to możemy już tylko sobie wyobrażać. Funkcjonować w 2D potrafi każdy człowiek. Opanowanie 3 wymiaru wiąże się z rewolucją, oto kilka przykładów: - dna ... Czwarty wymiar to magia. Bazowy mechanizm systemu to przyczyna i skutek - 2d.
Czym jest trzeci wymiar w systemie?
poniedziałek, 07 maja 2012
Dziura w systemie
Doświadczenie i wiedza o systemie wywołały u mnie marazm, minimalizm i niechęć do działania.Odkryłem, że na mój stan mają wpływ dwie następujące cechy systemu:
- inercja bezpieczeństwa - system jako byt wirtualny posiada rzeczywistą świadomość. System składa się z jednostek, a każda jednostka ma swoją świadomość, która buduje świadomość systemu. Jednak wynikiem świadomości jest działanie, a jego wynik wpływa na to co może i nie może jednostka. Ta właśnie regresja jest świadomością systemu. Głównym celem świadomości indywidualnej i systemowej jest stabilizacja. Zatem działanie systemu nastawione jest na unikanie zmian. To działanie wymusza kompromisy jednostek, a każdy kompromis jest stratą, a przed każdą stratą broni się genetyczna nieświadomość, zatem jednostki o nią walczą tworząc chaos w systemie. W ten sposób cykl się zamyka, bo system musi posprzątać by odzyskać spokój. Sprzątając system się rozwija, przez co potrzebuję kolejnych narzędzi do sprzątania. Jednak decyzja i zdobycie tych narzędzi zajmuje pewien czas, inny dla każdego systemu, ta zwłoka to właśnie inercja, a jej świadomość implukuje świadome trwanie w bałaganie i realizację z góry skazanych na porażkę działań.
- działania śmieciowe - to działania który wytwarzają dzieło, które następnie trafia do kosza. Działania śmieciowe są bezpośrednim wynikiem inercji systemowej.
Wniosek, wszystko co robimy w systemie z góry skazane jest na porażkę i na wyrzucenie do kosza.
Więc jedyną skuteczną strategią jest minimalizm, bo tylko on obniża poziom działań bez sensu.
Oczywiście, życie w takiej postawie dla jednostki jest bardzo trudne i prowadzi w prostej linii do chatki pustelnika.
A może są jednostki silniejsze od systemu?
A może nie w tym miejscu szukam sensu?
A może powinienem szukać czegoś innego?
wtorek, 24 kwietnia 2012
Punkt osobliwości
Skoro wolność jest abstrakcją, to zapewne, tak samo jest z radością i miłością. Wszystko i zawsze wtłoczone jest w ciąg przyczynowo - skutkowy. Co więcej ja jako jednostka nie istnieję, zawsze jestem częścią jakiegoś systemu, który zawsze zbudowany jest z ideałów i patologii. Ideały to wielka ściema. Forma nadaje strukturę patologii. Kiedy już nie jest w stanie tego gówna utrzymać, pęka i wszystko się rozlewa, ruina i smród, ale wszystko zaczyna się od początku. Jak uciec przed ciągiem PS, który prędzej czy później zabija wszystko i to co piękne i to co koszmarne? Jest takie miejsce.................. To punkt osobliwości, to środek czarnej dziury, w którym nie ma już trzech wymiarów, nie ma już czasu, ale co najważniejsze nie ma już początku i końca, a zatem nie ma już przyczyny i skutku. Pozostaje tylko pytanie, czego metaforą w psychologii jest punkt osobliwości? Jedno jest pewne, odpowiedź to klucz do wszystkiego ....................
czwartek, 19 kwietnia 2012
Wolność
Ilość spraw środowiskowych i zaangażowanie w ich ogarnięcie, pomimo sukcesów w działaniu, sprawiło że zacząłem wpadać w depresję. Przedłużający się jej stan skłonił mnie do poszukiwań do jej źródła. Parodoksalnie nie dostrzegam racjonalnych pobudek, powinno być wręcz odwrotnie, sukcesy w pracy, nowy dom, domkniecie przeprowadzki, zdrowy synek w drodze .... Szukałem dalej i poszukiwania doprowadziły mnie do kwestii wolności. Zadałem sobie pytanie, czym jest wolność? Odpowiedź zdaje się być banalna: wolność to robienie tego czego chcę. Intrygujące stały się badania jak są odbierane w perspektywie wolności moje działania przez osoby mnie otaczające. Wszystkie obserwowane osoby stwierdziły, że jestem patologicznie wolnym człowiekiem, a one muszą akceptować moje działania, a wręcz moja wolność zabiera przestrzeń dla ich wolności. W ramach osób badanych znalazły się dzieci, żona, rodzice, podwładni, przełożeni.... Tylko, że ja czuję się w tych działaniach strasznie zniewolony, bo przecież nie robię tego co chcę, tylko to co muszę. Mała dygresja: przy okazji odkryłem stereotyp: jeżeli robisz to co musisz, to wynik tego jest zły dla Ciebie. W moim przypadku, okazało się że nie ma znaczenie to czy chcę, muszę czy lubię dla tego jaki wynik mają działania dla mnie. Zawsze wynik jest ważny i wpływa na mój rozwój i rozwój osób, które mnie otaczają. Być może ten drobny niuans sprawia tak wielki dysonans w postrzeganiu mojej patologicznej niewoli przez otaczające osoby jako patologiczna wolność. Dalej eksplorowałem wolność. Odkryłem pewną zaskakującą prawidłowość im bardziej dbamy o wolność, tym bardziej jesteśmy zniewoleni. Innymi słowy, każde działanie służące zwiększeniu wolności, tak naprawdę dokłada kolejną cegiełkę do więzienia rzeczywistości na wyższym poziomie. Kilka przykładów: - jeżeli jesteś głodny, to skupiasz się na szukaniu jedzenia, zniewala Cię to bo wszystkie wyższe potrzeby stają się nie ważne. Jeżeli jednak znajdziesz jedzenie i je zjesz, to proces trawienia zabiera Ci energię i odziera z twórczości i kreatywności. - jeżeli jesteś uzależniony od godzin przyjazdu autobusu, to kupujesz samochód i wpadasz w korki, a także tracisz czas jaki miałeś dla siebie w autobusie i już nie możesz robić tego co lubisz. - jeżeli mieszkasz w małym mieszkaniu i kupujesz dom, to rosną Ci zobowiązania, na które musisz zarobić, zazwyczaj pracując tam gdzie nie chcesz. - jeżeli nie jesteś sobą, to się rozwijasz i nagle większości rzeczy, które chcesz zrobić nie możesz, by system Ci nie pozwala. W zasadzie nie znalazłem przykładu, który mógłby zanegować paradoks więzienia zbudowanego z wolności. Moja depresja pogłębiała się coraz bardziej. Wtedy zauważyłem, że w kosmosie nie ma walności, każda cząstka uwięziona jest w polu grawitacyjnym i jej los jest zgóry przesądzony. Nie ma ona żadnej możliwości poruszania się w kierunku, w którym by chciała. To był przełom, może wolność jest tylko strukturą słowną stworzoną i wzmocnioną przez człowieka po to by uprościć/skomplikować rzeczywistość? Nie wiem czy tak jest, nie wiem też co mogłoby zastąpić wolność. Na ten moment, znacznie ważniejsza od wolności wydaje mi się być odwaga w wyrażaniu siebie w tu i teraz ....
niedziela, 18 marca 2012
poniedziałek, 20 lutego 2012
Przepis na FLOW
Oto przepis na FLOW
Co jest?
O co trzeba zadbać? Rób tylko to co możesz zrobić, czyli:
Innymi słowy bądź człowiekiem społecznie poprawnym, ale wyzwól się historii i przeszłości. Jeszcze innymi słowy bądź po prostu. Jeszcze inaczej użyj strategii "jakoś to będzie" w wersji bez lubię, chcę, muszę i ich negacji. Ważne, pogódź się z tym, że to system za Ciebie decyduje. Jednak, gdy zaczniesz robisz tylko to co możesz, system Ci hojnie wynagrodzi. Straszne ...
czwartek, 16 lutego 2012
Ściema
Ściemą są plany, Ściemą jest motywacja, Ściemą są decyzje, Ściemą są cele, Ściemą są potrzeby, Ściemą są wartości, Ściemą są emocje, Ściemą są rzeczowniki... ??? Co jest za to ściemą? Nieświadomość?? FLOW??? A może jeszcze coś innego???? Bo że za nią nic nie ma, to dziura w logice jest. Nawet cały kosmos wypełnia czarna materia i czarna energia, czym są? Nikt nie wie ...
niedziela, 12 lutego 2012
sobota, 11 lutego 2012
FLOW
Jak uwierzyć, że to co się dzieje jest dobre? Jak się przekonać, że to co się dzieje jest potrzebne? Jak to zrobić, jak w tu i teraz jest takie złe? Jak to zrobić, jak w tu i teraz jest takie trudne?
Można, się o tym dowiedzieć jak się przełamiesz. Można, się o tym dowiedzieć jak się odważysz.
Ale jest wtedy post fakctum. Nie ma to wtedy znaczenia. I znowu pojawiają się pytania o FLOW...
środa, 01 lutego 2012
Źródło wtórnych emocji
Wtórne emocje to te, które są wynikiem tego co myślisz. A źródłem wszystkich wtórnych emocji jest zaimek dzierżawczy. Zaimek dzierżawczy to np. mój, twój, nasz, wasz, ich, jego, jej, swój. Pomyśl ... Ilekroć myślisz, że jakaś rzecz jest Twoja, to znaczy, że możesz zrobić z nią co chcesz, ale też możesz ją stracić, może zostać zniszczona, może gdzieś zaniknąć. Każda zmiana stanu Twojej rzeczy wpływa na Twoje emocje, zarówno te pozytywne (wtedy, gdy możesz cieszyć się jej posiadaniem) i te negatywne (wtedy, gdy odczuwasz jej brak). Możesz też myśleć, że również inne rzeczowniki są Twoje, np.: - Moja Praca - Moja Wolność - Moja Pasja Niestety i tu rodzą się emocje wynikające z prawa własności, tyle że to samo prawo, które jest wymierne dla fizycznych rzeczy, zaczyna obowiązywać dla rzeczy abstrakcyjnych, co potęguję siłę emocji o rząd wielkości. Ale możesz też, o drugiej osobie myśleć, że jest TWOJA: - moja matka, ojciec - moja córka, syn - mój partner Tym razem odnosimy się do osób, znów te same prawa i konsekwencje co dla rzeczy, dwa rzędy wielkości. O co w tym chodzi? Otóż nieświadomość bazuje na czasownikach, na odczytywaniu rzeczywistości poprzez jego zmianę. (np. uciekasz gdy poziom chałasu nadjeżdżającego samochodu gwałtownie rośnie). Oczywiście gdy myślimy, używamy rzeczowników, ale myślenie jest elementem świadomości. Jednak każdy rzeczownik ma tyle interpretacji ile było, jest i będzie ludzi na świecie, bo w rzeczywistości nie istnieje. Jak to ??? Po pierwsze nawet nasze ciało do głównie pustka pomiędzy atomami, pomiędzy elektronami, protonami i neutronami, a także pomiędzy cząstkami elementarnymi. A te to przecież energia, nikt jeszcze nie odkrył jak powstaje masa, a najbliższa do potwierdzenia teoria mówi, że masa powstaje w wyniku oddziaływania pola Higgsa. Zatem masa nie istnieje, zatem rzeczy nie istnieją, zatem rzeczowniki to tylko wytwór naszej indywidualnej i społecznej wyobraźni. Co oznacza, że zaimek dzierżawczy jest głównym budulcem społecznej i indywidualnej ściemy. Co gorsza, dzięki niemu buduje się dzisiejsze prawdy, np.: - Bądź sobą - Podążaj za swoją pasją - Twoje uczucia są najważniejsze Nieświadomość zna czasownikową prawdę, ale świadomość nieustannie ją koryguję rzeczownikami, wymuszając na ciele kolejne strzały hormonów. Ot i cała tajemnica emocji wtórnych. Znacznie bardziej użyteczne są emocje pierwotne, ale o tym innym razem ...
|
Archiwum
|